| trzy slowa do gadziny
|
| sama nie wiem co z tym bedzie. zmartwilam go dzisiejszym zachowaniem. zreszta, trudno mu sie dziwic, jego "wlasna" dziewczyna niechetnie przyjechala, nie chciala odwzajemniac pocalunkow, byla zdolowana. wypytywal, ale nic nie powiedzialam. moze to tylko przez ta cala bieganine, ktora ostatnio uskuteczniam. w koncu nie tak dawno wiedzialam, ze cos do niego czuje i to nie tylko sympatie i ryczalam jak bobr, bo przez chwile wydawalo mi sie, ze on woli "kumpluni"... etc. trudno to pojac. najlepiej nie myslec. jutro znow rzuce sie w wir zajec. a jesli przyjedzie.. coz, mielismy nauczyc sie walca. a pan Z. nadal chce mieszac.
|
| 06.02.2004 :: 09:21 anai :: pb144.rudnik.sd słuchaj głosu serca... ono ci podpowie... |
| 05.02.2004 :: 23:37 senq :: Zadaj pytanie sobie: co chcesz mu powiedziec.... |
|
| Ownlog.com :: Wróæ |