trzy slowa do gadziny

 

nie jest ciekawie. Gripex faktycznie obniza goraczke, ale to nie wszystko.
martwi mnie Hera (jedna z moich psinek kochanych, piekny dog de bordeaux). szanse na jej przezycie sa wg wynikow badan niewielkie (ma 3 lata, ale nie wiadomo co jej jest wlasciwie, jest tylko kilka hipotez). ma momenty lepsze, po kroplowce, zaczyna wtedy jesc i jest bardziej ozywiona, ale potem szybko sie meczy i zasypia. strasznie wychudla. a wyniki krwi, od ktorych zalezy to, czy bedzie w koncu operowana sa wciaz zle. z dnia na dzien gorsze. jak udalo sie podniesc krzepliwosc, opadla ilosc krwinek, nastepnego dnia na odwrot... i tak w kolko.
za to Zuzia (druga ukochana psinka, 10letnia jamniczka) jest potwornie zazdrosna i za kazdym razem gdy tata niesie Heruni specjalnosc zakladu (klopsy z mielonego wolowego z buraczkami i marchewka, zeby krew sie odbudowywala), musi cos dostawac (wg mamy)... wiec krotko mowiac niedlugo beda dwa psy chore, bo Zuzi kregoslup wysiadzie od dzwigania coraz ciezszego brzucholka...

a ja... wczoraj odwiedzil mnie P. byl cale popoludnie, tulil, glaskal, przynosil herbate, zmienial kompresiki, namawial do jedzenia (ile mozna jesc jak sie lezy w lozku prawie caly dzien?! nawet ja nie mam apetytu)... i ponoc jeszcze nie zlamal obietnicy niepalenia... :)

 

 

22.02.2004 :: 23:49

:: prosie3.acn.pl

papierosy....
22.02.2004 :: 17:38

marcia :: 62.233.177.38

biendy piesek eh mojego pieska samochod potracił eh :(. Pozdrowianie dla ciebie i pieskow


 

 

Ownlog.com :: Wróæ