sznurki:

adi
pan M.
forum
moj las

przeszłość:

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



ownlog.com

design by gingery



02.07.2004 :: 12:53
Komentuj (5)
na ustnym angielskim nieciekawie- zdenerwowalam sie i nie moglam sie wyslowic. tzn odpowiedzialam na pytania, ale zupelnie nie tak, jakbym sobie tego zyczyla.

jestem teraz przed historia i mam zalamke, pustka w glowie kompletna i problemy z mysleniem. co ja robilam przez ten caly miesiac jak sleczalam nad ksiazkami?! mam leb zakuty jak rycerz sredniowieczny, skoro nic do mnie nie dotarlo...
trudno. moze za rok sie uda?

jutro jeszcze rosija... i nie mgoe sie zblaznic wiec jak wroce to czytam o wszystkim rosyjskim, lacznie z kompozytorami (bo takie pytanie bylo!!)

we wtorek jeszcze komunikacja spoleczna, na to tez chcialabym sie dostac. tylko jak tu sie przygotowac w takich zniecheceniu i padnieciu naukowym ogolnym??
fajny kierunek.. i blisko. na tym samym wydziale co polit...
moze jeszcze dam rade?
w koncu oprocz rozmowy licza oceny, a z tych przedmiotow, ktore biora pod uwage mam same 5 i jedna 6. wiec w zasadzie, przy dobrym ukladzie wystarczyloby w miare dobrze zaprezentowac sie na tej rozmowie kwalifikacyjnej, po ktorej mozna spodziewac sie wszystkiego...

MAM DOSC


Hrabio, opisze slub... tylko po tym szalenstwie! prosze mi przypominac.

jak ja nie wyladuje u psychiatry po tym wariactwie to chyba bedzie mozna oglosic nowy cud...





07.07.2004 :: 09:21
Komentuj (7)
maraton 6-egzaminowy za mna:

-angielski pisemny: mialam 2h na zrobienie 12 cwiczen, wyszlam po godzinie, bo mi sie nudzilo :)

-angielski ustny: weszlam szybciej niz sie spodziewalam i.. zatkalo mnie! tzn mowilam, ale bynajmniej nie w taki sposob jakbym sobie tego zyczyla..

-historia XIX i XX wieku tego samego dnia co ustny ang: pojechalam zalamana, bo uczylam sie tego caly miesiac, a chyba niczego nowego sobie nie przyswoilam. test byl srednio trudny-pierwsza moja opinia (potem od wykladowcy uslyszalam, ze byl TRUDNY). zazwyczaj przechodzi polowa kandydatow, czyli okolo 600. przeszlo dokladnie 374.. w tym ja! i to ze srednim, a nie niesamowicie slabym wynikiem (a wiekszosc byla takich).

-egzamin z wiedzy o Rosji nastepnego dnia: pojecia prawie zero ;) przyszlam na egz z notatkami i tekstami m.in. o balecie, ale nie zdazylam tego przeczytac. facet oczywiscie od razu zauwazyl "to pani sie z baletu przygotowala tak?" gadzina w pierwszym momencie zglupiala "hmm.. wlasciwie to chcialam, ale nie zdazylam" i usmiech nr 5. "to nie bedziemy pani pytac z baletu". ufff... "dlaczego pani chcialaby studiowac filologie ros-ang?"- gadzina nazmyslala jaki ten rosyjski jest przydatny i ten rynek wschodni i nowe kontakty, bo trzeba odswiezyc etc. "prosze nam opowiedziec o historii stosunkow polsko-rosyjskich". gadzina "hmm.. to moze zaczne od tego ze Polacy jako jedyny narod zdobyli Moskwe (przyjazne usmiechy ze strony komisji), chociaz nie musimy im tego az tak przypominac (komisja"oni sami pamietaja, nawet nam pomnik postawili"). "warto pamietac, ale nie wypominac (gadzina udaje bystra). potem przez zabory bylismy silnie zwiazani z Rosja (bo tego sredniowiecza miedzy zdobywaniem Moskwy a 1772r to nie bylo wcale jakby ktos nie wiedzial ;)), opozycjonisci polscy i rosyjscy wspolpracowali ze soba na rzecz liberalizacji ustroju (etc etc), pozniej bylismy polaczeni przez ustroj i blok wojskowy (etc etc). "to moze jeden okres szczegolowiej?" gadzina mysli- o Stalinie lepiej nie, bo moze ktorys z nich to komuch, lepiej kongres wiedenski-- konstytucja z kw byla krotko, bo powstanie listopadowe i po nim statut organiczny.. warto zwrocic uwage na fakt iz OPOZYCJONISCI polscy i rosyjscy bardzo ze soba wspolpracowali, do momentu gdy w Towarzystwie Poludniowym pojawil sie pomysl pozbawienia cara zycia, co nie podobalo sie naszym OPOZYCJONISTOM. "to moze jeszcze o literaturze?" gadzina- wlasciwie to ja jeszcze zbyt wiele nie czytalam, poniewaz czesc ksiazek czeka na wakacje, ale "zbrodnia i kara" byla fascynujaca i tchu nie mozna od niej oderwac (itp itd), a tak najbardziej to by mnie interesowaly teksty rosyjskich OPOZYCJONISTÓW, glownie Hercena... bo sytuacja polityczna w Rosji miala ogromny wplyw na literature (itp itd) :)

-egzamin ustny z wosu dwa dni pozniej: wole nie opowiadac. mowilam o wladzy sadowniczej "to jakie jeszcze zna pani sady?" gadzina plynnie "naczelny sad administracyjny, trybunal stanu, trybunal konstytucyjny" "i co jeszcze?" gadzina-pustka "z pewnoscia jakies specjalistyczne", "SAD WOJSKOWY!".. (gadzina mysli: chyba sie nade mna wlasnie odbywa).. potem tez nei bylo za ciekawie. najgorszy egzamin w moim wykonaniu w zyciu. poryczalam sie jak wyszlam. ale z punktami nie wyszlo chyba az tak zle.

-egzamin ustny z niewiadomo czego na filozofie:komunikacje spoleczna. "czy pani juz jest studentka?" gad ze zdezorientowana mina "nie..", "czy pani zdaje rowniez na zycie publiczne?" gad mysli-a powinnam? "nie..", "czy zdaje pani na jeszcze inne kierunki?", gad z wielkim z siebie zadowoleniem "tak, nawet na dwa".
-jakie?
-politologie i filologie ros-ang -uhm -a czy pani moze czytala jakies ksiazki o komunikacji spolecznej spoza tego kanonu?- (gad mysli:nie mialam k.. czasu) tak, czytalam, ale glownie fragmenty i to kserowane, wiec nei potrafie w tej chwili podac panu tytulow- uhm. to ktore ksiazki z podanych pani czytala?- dzume, obcego, proces i ferdydurke -uhm. to niech mi pani opowie o literaturze egzystencjalnej. czego ona dotyczy?
-(gad przypomina sobie tylko Camus) to ja moze zaczne od Camus, skoro juz jest w tym kanonie podanym. literatura ta traktuje o czlowieku wobec zla i absurdalnosci swiata..
-(przerywajac)to co to jest ten absurdalny swiat?
-swiat w ktorym zycie ludzkie nie ma szans na kontynuacje po smierci, jest nieistotne i wszelkie nasze czyny nic do niego szczegolnego nie wnosza (zapomnialam powiedziec "wrzucony w istnienie", prof K. by mi tego nie wybaczyl ;))
-no dobrze. to wedlug pani co to jest wolnosc, czy pani czuje sie wolna i jaki jest zwiazek miedzy wolnoscia a odpowiedzialnoscia?
-ja sie oczywiscie nie czuje wolna poniewaz wolnosc definiuje jako calkowita dostepnosc wszelkich wyborow, a z racji tego, ze znajduje sie w jakiejs sytuacji, wiele wyborow jest mi niedostepnych, tu oczywiscie nawiazuje do sytuacji granicznych Jaspersa (prof K. bylby dumny ;))....itp itd
potem jeszcze pytano mnie o wplyw nauki i techniki na zycie spoleczne i o ere informacyjna i jej negatywe skutki. cos im nawciskalam, powiedzieli "dziekujemy" a jak wstawalam to facet, ktory przez caly egzamin byl smiertelnie powazny i narzucil mi tempo mowienia karabinu maszynowego stwierdzil "ladnie"..

no tak, tylko na komunikacje jest 13 osob na miejsce, na politologie- 11, a na filologie nie wiem ile, ale okolo 5
we wtorek wyniki z politologii (??), z komunikacji w ciagu dwoch tygodni przysla koperte (duza-oddaja swiadectwo, mala-jest sie przyjetym), a filologia? nie wiem kiedy sa wyniki :)

gratuluje tym, ktorzy to wszystko przeczytali.
a teraz ide sie wykapac, pojde po swieze pieczywko na sniadanko i gazetke i bede sie byczyc pol dnia a potem P. urwie sie z pracy zeby mnie zabrac na Shreka (!!!kocham ten film!!! przynajmniej pierwsza czesc) przepraszajac za wesele i 80% beczek, ktore zywiec sprzedal na plenerwoej imprezie. o tym kiedys moze napisze, jesli hrabia bedzie sie nadal upieral przy opisie slubu i wesela. o epidemii narzeczenstw i slubow tez napisze wtedy :)




12.07.2004 :: 22:09
Komentuj (0)
co prawda nie lubie juz czarnych blogow i stron, bo uwazam, ze jest tego za duzo, jednak chcialam, by byla TUATARA (to ten pseudogad z boku), a ta fotka ma akurat czarne tlo. wiec sobie na razie bedzie czarno.

Shrek 2 super!
Pinokio, Osiolek i jego dzieci etc ;) czekam na nastepny seans :))

dzisiaj bylismy na "pojutrze"- efekty duper! warto dla nich samych isc, bo fabula.. hmm.. sami zobaczcie ;)

jutro pierwsze wyniki- politologia :(



12.07.2004 :: 23:25
Komentuj (6)
JESTEM STUDENTKĄ POLITLOGII NA UNIWERSYTECIE IM. ADAMA MICKIEWICZA
(lista byla w necie juz dzis :) )



19.07.2004 :: 10:58
Komentuj (3)
na komunikacje spoleczna na filozofii tez sie dostalam.
i na politologie
i na filologie ros-ang

plan, by decyzja podjela sie sama, nie powiodl sie, ale nie powiem, zebym nie byla z tego zadowolona :))

jeszcze zaden list nie doszedl, wiec mam chwile czasu by sie zastanowic - komunikacja spol. czy politologia...
chyba to drugie, ale komunikacja korci, oj korci...



21.07.2004 :: 14:54
Komentuj (11)
wczoraj sie dowiedzialam, ze jutro wyjezdzam :)
gadzina bedzie sie smazyc w Uniesciu razem z P. :)))
i wlasnie to dalo jej pretekst, by kupic sobie bikini (4 stroj kapielowy w szufladzie).. ale takie ladne bylo... ;)

wracam do prania i pakowania.
w miedzyczasie musze wymoczyc sobie nogi, bo po dzisiejszym bieganiu po miescie bardzo cierpia..

***

zanioslam papierki i ohydne zdjatko do dziekanatu. Politologie mam zaklepana. dowiedzialam sie, ze moznaby sie od pazdziernika starac o miedzywydzialowe (wtedy moglabym byc na 2 kierunkach albo i wiecej ;)), albo o inne wyjscia, ktore sprawilyby, ze moje miejsce na komunikacji by nie przepadlo. jak mama wroci bede z nia rozmawiac- musialaby zaniesc moja fotke...