trzy slowa do gadziny

 

ergo (lac.: wiec, panie hrabio ;) ): juz wrocilam i zyje :)
dziekuje bardzo wszystkim, ktorzy trzymali za mnie kciuki i podjeli sie innych przedziwnych czynnosci i zobowiazan by mnie wesprzec psychicznie.
komunikat koncowy, podsumowujacy:
nie zostawilam pustej kartki (napisalam prace)
chyba napisalam troche na temat, ale to sie okaze ;)
co do jakosci pracy pojecia nie mam jaka jest, ale wazne, ze cos napisalam- to utwierdza mnie w przekonaniu, ze zdam ta cala mature, chociazby na 3, a moze wyzej? ;)
bylam nieprzygotowana, ale udalo mi sie zachowac spokoj
mialam wlasciwie realny luz (!!! tata mi nie wierzy, bo zazwyczaj nerwy mnie zzeraja od srodka)
jestem zmeczona, ale ciesze sie, ze mam to za soba (szkoda ze jeszcze nie ta prawdziwa)
boli mnie raczka (szczescie, ze tylko jedna pisemna musze zdawac :)))
boli mnie kregoslup (ale jutro mam wolne :))


p.s. kupilam sobie prezent "paszport maturzysty"- do powtorek. a co najwazniejsze- WIEM JUZ JAK UCZYC SIE POLSKIEGO (prosze by nie lekcewazyc powagi tego epokowego olsnienia :))

 

 

01.03.2004 :: 20:44

hrabia :: pa144.sulecin.s

A nie mówiłem....
w sumie to zawsze mam rację <chwalipięta>, no prawie - ale tych prawie nie paiętam, lub staram się niepamiętać.

powodzenia zatem w dalszych zmaganiach i miłego odpoczywania na wolnym
01.03.2004 :: 17:11

senq :: prosie5.acn.pl

;-) prawdziwa maturka jest fajniejsza! hiehie


 

 

Ownlog.com :: Wróć