sznurki:

adi
pan M.
forum
moj las

przeszłość:

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



ownlog.com

design by gingery



02.08.2004 :: 07:59
Komentuj (5)
wrocilam w srode. na razie nie chce mi sie pisac, nie mam weny, motywacji ani checi.

aparat juz jest.

moja chrzesniaczka wciaz cudna, moze pokaze Wam zdjecie

nad morzem bylo swietnie (choc nie codzien), nie poklocilismy sie ani razu, uspokoilam sie i juz zamiast noza wystarczy kij gdy sie do mnie podchodzi ;)

zaczynaja mi sie studia snic.. boje sie. nie panicznie, ale jednak





06.08.2004 :: 13:10
Komentuj (10)
chyba sie znow przeniose. na
blog w gazeta.pl

chrzesniaczka:




14.08.2004 :: 07:53
Komentuj (3)
wrocilam od chrzesniaczki. jestem w niej na nowo zakochana i ledwo wyjechalam juz zaczelam tesknic. moze trzeba bylo zostac dluzej.. musze ja czesciej odwiedzac, zeby mnie znow nie zapomniala.

Chorwacja za tydzien. z jednej strony super, a z drugiej jak pomysle o tym spedzie (moja rodzinka+chrzestna z rodzinka+znajomi rodzicow=9 osob), ktory bede musiala zaznajomic ze wszystkim wokol, oprowadzic gdzie sie da i robic za tlumacza.... zwyczajnie mi sie nie chce. ale jade wypoczac- czy sie uda- zobaczymy. zabieram aparat, ksiazki i najwyzej bede sie udawala daleko od nich ;)

czekam juz na studia. z jednej strony mam mnostwo obaw- czy to na pewno byl dobry wybor, czy podjelam dobre decyzje (dot. m.in. 1 kierunku zamiast dwoch naraz).. z drugiej chcialabym juz tego dotknac, miec ta "inicjacje" za soba, wejsc w nowy rytm
no i ang- dobrze by bylo zabrac sie do roboty i zaczac myslec o Proficiency..

smutno. nie wiem dlaczego.
jeszcze musze zaliczyc (wizyty u) dwoch lekarzy, a wlasciwie lekarek.. a nie chce. szczegolnie dlatego, ze jedna mialam zalatwic miesiac temu, a druga w listopadzie... zwyczajnie mi glupio, ze jeszcze mnie tam nie bylo.




20.08.2004 :: 15:16
Komentuj (3)
zaczynam sie pakowac. w niedziele wyjazd
potem odstawiam tabletki.. hmm, nie bardzo mi sie to podoba, ale badania beztabletkowe absolutnie konieczne. tylko boje sie tej nieplanowej miesiaczki, ktora mozez bedzie, a moze nie bedzie, bo to nie wiadomo...
wracam na poczatku wrzesnia, chwila relaksu domowego i... studia.
wczesniej trzeba zaliczyc:
1) odwiedziny kochanych belfrow licealnych
2) imprez co najmniej 3 szalowych z J. a moze kims innym...?
3) impreze rownie szalowa z P.?
a po powrocie wrocic do pracy, o ile uczniowie dopisza ;)