sznurki:

adi
pan M.
forum
moj las

przeszłość:

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



ownlog.com

design by gingery



06.09.2004 :: 23:14
Komentuj (2)
wrocilam. bylo roznie. duzo zobaczylam, zrobilam ponad 300 zdjec.
P. byl strasznie steskniony. chyba bede czesciej wyjezdzac ;)
wlasciwie to niedlugo znow wybywam. do Brukseli, ale tylko na 3 dni.
i w zasadzie to nie chce mi sie pisac.





17.09.2004 :: 22:04
Komentuj (2)
wrocilam z Belgii, bylo swietnie.
dzisiaj bylo spotkanie klasowe, ale dowiedzialam sie w tej chwili. nie ma jak to roztrzepane kolezanki. zamiast powiedziec mojej mamie o co chodzilo, zeby mi przekazala albo zadzwonic dzis od rana to ona mi wyslala wiadomosc na gg o 17.30, ze spotkanie jest o 19... mnie w tym czasie nie bylo w domu a nawet jak bym byla to nie zdazylabym dojechac na to spotkanie (mieszkam pod duzym miastem i mam utrudniona komunikacje..). nie zalezy mi jakos szczegolnie, ale.. zla jestem na nia.



27.09.2004 :: 17:08
Komentuj (7)
2 dni do rozpoczecia.
nerwica na razie mala ;) mnostwo obaw- czy bedzi ok, czy sobie poradze, czy zainteresuje mnie to wszystko, co bede musiala wkuc (albo blagam- wiekszosc!), czy poznam ciekawych ludzi, z ktorymi cos bedzie mnie laczyc, z ktorymi bede lubila przebywac (i to z wzajemnoscia, moze byc problem ;))...
czekam na plan zajec jak na zbawienie- znalazlam kurs ang, w promocji dostane kurs innego jezyka (cos mi tu haka brakuje..)
wybralam juz chyba wf- pytanie czy zdolam sie zapisac na te zajecia, bo grupa malutka. mysle, ze wybralam juz jezyki na studia- francuski i hiszpanski. chyba wiem na ktora filozofie pojde.
tymczasem jakies przeziebienie sie uparcie chce do mnie tulic. mialam zrobic porzadki, przygotowac sie psychicznie etc, a tu nic.. sil brak.
no i znalazlam ciuchy, tylko kasy brak straszny :( czuje sie jak biedna studentka :(
-> uczniowie przychodza dopiero od pazdziernika..

i teraz to juz koniec wakacji. smutno az. ale z drugiej strony czekam na te studia, bo juz nie chce tak rozmyslac nad tym jak tam jest.
chyba mnie nie zjedza zywcem, co...?




30.09.2004 :: 22:32
Komentuj (6)
gadzina jest dzisiaj prawdziwa studentka z prawdziwa legitymacja z obrzydliwym zdjeciem, rownie prawdziwym indeksem z rownie obrzydliwym zdjeciem i adekwatna ksiazeczka zdrowia studenta a nawet kalendarzem od uczelni....
po calym dniu rozpoczec i zapisow ledwo widze i spie na stojaco/
poza tym sie boje. studiow. egzaminow. braku czasu. ot, tylko tyle...