sznurki:

adi
pan M.
forum
moj las

przeszłość:

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



ownlog.com

design by gingery



15.09.2005 :: 08:21
Komentuj (0)
zaczynam rozmyslac o nowym roku. brakuje mi planu zajec, tymczasem juz bez studiow zajec szykuje sie az nadto. dzieci na anglika jeszcze nie dzwonily, ale za to mam bardzo chetna dziewczynke nowa, tzn jej rodzice sa chetni ;) Glos chcialby mnie widziec chociaz raz w tygodniu (ale nie wiem czy sie zdecyduje, bo... czy dam sobie rade??!). musze sie zahaczyc na jakis angielski, bo kiedys trzeba zrobic CPE a przerwa roczna nie bylaby dobrym pomyslem. i do tego wszystkiego przede mna najtrudniejszy rok na politologii...
i sie glowie
bo przeciez powinnam miec czas i na nauke i na prace i dla siebie i dla Piotra...

w Turcji bylo pieknie i swietnie. oczywiscie bez klotni sie nie obylo, ale godzenie sie jest takie przyjemne :)





16.09.2005 :: 13:52
Komentuj (2)
a moze juz najwyzszy czas na nowszy/lepszy model..?

instynkty macierzynskie budza sie we mnie coraz czesciej.. moze po prostu powinnam sie wystrzegac kontaktow ze swietnymi dzieciakami jak moja Cudowna Chrzesniaczka i Olenka, corka znajomych...



17.09.2005 :: 21:56
Komentuj (2)
chcialabym zeby sie ktos mna zaopiekowal. odwdziecze sie

P nie ma. bo mamy zamieszanie w domu i mama prosila. poklocilam sie z rodzicami. niby juz jest ok, ale mi jakos nie przechodzi ten nastroj. mam ochote wyprowadzic sie z domu. bo wiem ze wtedy nawet jakbym byla tu co drugi dzien, dogadywalibysmy sie swietnie.
P sie nie odezwal, mimo ze napisalam rozzalona eske i na pewno wiedzial, ze oczekuje przynajmniej dobrego slowa. moze tez sie obrazil. jestem zmeczona juz.
chcialabym zaczac planowac rodzine.. z duzym wyprzedzeniem, ale jednak. ale on .. chyba jeszcze nie. albo nie ze mna? cholera wie. dolujace to- prawie czteroletni zwiazek a wciaz taki niedookreslony, chwiejny, mimo ze trwaly. echhhh



25.09.2005 :: 23:18
Komentuj (0)
jechac do P na ostatni tydzien wakacji czy nie?

za:
potem nie bedzie czasu, P bedzie zapracowany, bo zacznie mu sie goracy okres, a ja bede juz miala zajecia i prace itd
poleniuchuje troszke
pobedziemy razem
pojedziemy moze do hurtowni big stara i kupimy spodnie (tylko czy znow nie znajdziemy nic dla mnie? ;))

przeciw:
mam okres, a to prowokuje do nie-wychodzenia z domu
to ostatni tydzien wakacji a domowego leniuchowania bylo malutko
chcialam powypozyczac ksiazki z biblioteki
moze latwiej by bylo zalatwiac plan bedac tutaj (chociaz nie wiem, bo przeciez i tak zapisy na cwiczenia beda przez telefon)

no i nie wiem..