sznurki:

adi
pan M.
forum
moj las

przeszłość:

2008
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



ownlog.com

design by gingery



09.09.2007 :: 23:05
Komentuj (1)
znajomy dzis "zaprosil" mnie do przeczytania swojego dopiero-co-utworzonego bloga. i przypomnialo mi sie, ze przeciez ja tez takowe mialam. ten byl ostatni.
wydawalo mi sie, ze moga smieszyc i wydawac mi sie obce slowa, ktore pisalam pare lat temu, majac lat nascie, w smiesznych kalendarzach- pamietnikach z kolorowymi okladkami. tymczasem okazuje sie, ze czytajac kilka ostatnich postow- pochodzacych przeciez z ubieglego roku- tez jakos nie do konca poczuwam sie do autorstwa.
czlowiek jest suma masek, ktore zaklada? moze kilka zgubilam ;)

nie wiem czy to bedzie nowy poczatek tego bloga. nie wiem, czy to jeszcze ma sens. moze lepiej jednak skrobac piorem na kartce swoje zale i podzieki do swiata?
zobaczymy

chcialabym napisac, ze cos sie zmienilo od ostatniego posta. ale chyba nadal tkwie w jakims martwym punkcie.
nic nie wiem.
a moze to dobrze? moze nie kazdy musi miec sprecyzowana sciezke kariery? i byc niezmienny (z dnia na dzien) w uczuciach? inaczej gdzie mialaby swoj poczatek roznorodnosc, ktora tak usilnie chcemy zauwazac wsrod siebie i miedzy soba my- ludzie.

zastanawiam sie czy jutro poznam wlasne slowa i czy sama bede pamietac co mi krazylo po glowie i co podkusilo mnie, by znow tu zajrzec.

pozdrowienia dla M.





10.09.2007 :: 11:21
Komentuj (4)
chcialam cos napisac, ale nic pozytywnego by to nie bylo, bo wlasnie rozmyslam o tym, ze powinnam o siebie zdecydowanie bardziej zadbac. troche dla P., ale przede wszystkim dla siebie.

ale zeby dzis pesymistycznie nie bylo, to napisze tylko DZIEN DOBRY i MILEGO DNIA
oraz przypomne, ze Polacy postawili sie Portugalczykom i na stadionie swiatla padl remis 2-2 :)




11.09.2007 :: 08:37
Komentuj (3)
dzis dostaje pod opieke moja Chrzesniaczke- Nadie. powinnam juz sprzatac, isc na zakupy, odebrac paczke z poczty- a ja co? poddaje sie wczorajszemu dniu :| chyba zamiast leciec na wakacje powinnam dostac dodatkowe wyklady juz od dzis ;) leci mi drugi miesiac wakacji-nie do konca zasluzonych- a ja lenia dostaje ;)

aa, wlasnie, nie pisalam. lecimy z P. na Rodos. na 2 tygodnie. niby marzylam o Grecji, o dluzszych niz tydzien wakacjach etc., ale jakos entuzjazmem nie palam, nie skacze z radosci. wlasciwie to nie dociera do mnie to, ze mamy gdzies leciec.
i to akurat teraz- po pol roku gdy ukladalo nam sie lepiej niz dobrze, znow zaczelam sie zastanawiac- to jest milosc czy przyzwyczajenie i przyjazn?
chcialabym miec jakis miernik, test, cokolwiek. a nie mam nic. madrzy mowia, by sluchac serca. tylko co mam z tej mowy wiedziec, skoro ono co chwile mowi cos innego?
niedawno P. rozwial moje watpliwosci dotyczace ewentualnego slubu- zapewnil, ze mysli o tym, by taka decyzje w przyszlosci podjac. cieszylam sie, czulam ulge. potem powiedzial, ze mam wybrac pierscionek (akurat ogladalam wystawe bizuterii)- bylam mile zaskoczona. powiedzialam mu jednak, zeby zrobil to sam (lub z pomoca mojej kuzynki), jak przyjdzie na to czas. teraz nie chcialabym, zeby on uznal, ze ten czas juz nadszedl. z drugiej strony wczoraj ogladalam w necie pierscionki.

sa 3 opcje:
a)albo sie nudze
b)albo jestem rozchwiana emocjonalnie
c)albo.. jedno i drugie naraz ;)

tymczasem zaprowadze gadzine cialo pod prysznic, a duch niech sobie wedruje gdzie chce- w koncu zostaly mu tylko niecale 3 tygodnie wolnosci przed coroczna walka nauka vs dekoncentracja



12.09.2007 :: 20:39
Komentuj (0)
Dziadek zmarl

tydzien temu rozmawialam z nim o tym jakie krzaki przy nowych domach posadzic.
nie bylam dobra wnuczka